top of page

Aneta, Tosia i Staś | plenerowa sesja ciążowa z dziećmi

Kiedy umawiałyśmy się z Anetą na tę sesję, Aneta „ostrzegała” mnie, że nie będzie łatwo z jej dzieciakami. Czy się przeraziłam?

Absolutnie nie, bo wielu rodziców przed sesją tak mówi i wielu ma obawy, czy z ich dzieciakami to „cokolwiek wyjdzie z tego”. Wierzcie mi, wyjdzie!

Tosia to bardzo otwarta i żywiołowa dziewczynka, która ma w głowie milion pomysłów! Owszem nie było łatwo okiełznać Jej temperament, ale nie o to chodzi, by go okiełznać. Lepiej dać mu przestrzeń. Niech poszaleje! Jej młodszy brat Staś zupełnie przeciwnie. To bardzo spokojny i przytulaśny chłopiec, który potrzebował chwili, aby się otworzyć i zaufać.

Trudna mieszanka?

Każdemu z Nich dałyśmy z Anetą czas i przestrzeń, oraz przede wszystkim uwagę, bo dzieci tego najbardziej potrzebują i to zawsze jest kluczem do udanej sesji.


Rodzinna sesja ciążowa w plenerze Anety, Tosi i Stasia



Dzieci są różne i na każdej sesji spodziewam się niespodziewanego. Nie powiem, że poszło tutaj jak po maśle. Bywały chwile, że trudno było o rodzinne ujęcie wszystkich razem. Ale nigdy nic na siłę. W szczególności na sesji z dziećmi. Przyjmuję zawsze zasadę, żeby za nimi podążać i dać się porwać ich energii i pomysłom. Dlaczego? Bo dzieci są kreatywne, mają swój świat i wielką wyobraźnię. Ponadto dzieci chcą być wysłuchane, zauważone, docenione! Dajmy im to na sesji. Niech to będzie dla nich fajny czas, który będą miło wspominać i chętnie będą później z Wami oglądać te zdjęcia.

Zobaczycie, że efekty będą magiczne i tak, „wyjdzie coś z tego”!


Ściskam! ♡

Daria

Comentarios


bottom of page